Używamy plików cookies, żeby sklep działał poprawnie. Za Twoją zgodą chcemy też mierzyć ruch i dopasowywać treści. Zgodę możesz wycofać w każdej chwili. Szczegóły w polityce prywatności.

Probiotyk przyjęty w tej samej chwili co antybiotyk mija się z celem. Wyjaśniamy, skąd bierze się zalecany odstęp i co oznaczają liczby na opakowaniu.
Antybiotyk nie rozróżnia bakterii chorobotwórczych od tych, które normalnie żyją w jelitach. Stąd częsty skutek uboczny kuracji, czyli biegunka. Probiotyk ma uzupełniać to, co antybiotyk po drodze niszczy.
Przyjęty w tej samej chwili co antybiotyk, probiotyk zostanie w dużej części zniszczony. Przyjmuje się go zwykle w odstępie dwóch do trzech godzin od dawki antybiotyku. Dokładny odstęp bywa podany w ulotce konkretnego preparatu.
Odbudowa mikroflory trwa dłużej niż sama kuracja. Zalecenia mówią zwykle o kontynuowaniu przez co najmniej dwa tygodnie po zakończeniu antybiotyku, a przy dłuższych kuracjach odpowiednio dłużej.
CFU to liczba żywych komórek w porcji. Sama wysoka liczba nie przesądza o skuteczności, bo znaczenie ma konkretny szczep, zapisywany trzyczłonowo, na przykład rodzaj, gatunek i oznaczenie szczepu. Preparat podający tylko rodzaj bakterii mówi mniej, niż się wydaje.
Część preparatów wymaga lodówki, część jest stabilna w temperaturze pokojowej. To informacja z opakowania, nie kwestia wygody. Źle przechowywany probiotyk zawiera martwe bakterie.
Przy obniżonej odporności, po przeszczepie i u osób ciężko chorych decyzję o probiotyku podejmuje lekarz. To nie jest wtedy produkt obojętny.
Artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady lekarza ani farmaceuty. Przy stałym przyjmowaniu leków albo chorobach przewlekłych decyzje o suplementacji skonsultuj ze specjalistą.